sobota, 20 września 2014

7 złotych żywieniowych zasad

Dzisiaj przedstawię Wam 7 złotych zasad, do których staram się stosować. Jeśli się zawsze ich trzymam, nigdy nie grozi mi to zboczeniem z toru, jakim jest zdrowe odżywianie ;)
  1. Obowiązkowe 3 główne posiłki. Ma być zdrowo i dużo (co nie jest równoznaczne z przejadaniem się).
  2. Skup się tylko na jedzeniu. Poczuj każdy kęs, rozkoszuj się zapachem. Miałam kiedyś głupi nawyk jedzenia przed laptopem czy TV. Odkąd zaczęłam unikać tzw. „rozpraszaczy” i jestem tylko ja i posiłek, zauważyłam, że jem mniej. Po prostu szybciej dostrzegam, że mój mózg mówi „dość”, a i doznania smakowe są lepsze J
  3. Woda, woda, dużo wody. Banał, ale sprawdza się zawsze, szczególnie gdy na przykład wiem, że za pół godziny będę w domu i muszę tylko na chwilę poskromić swój głód.
  4. Używaj małego talerza. To sprawi, że wszystko, co nałożysz, będzie wydawało się wielką porcją i będzie znacznie mniej miejsca na „ach, wezmę sobie jeszcze jedną łyżkę”. Tyle że w praktyce zazwyczaj na jednej się nie kończy…
  5. Nigdy nie jedz czegokolwiek prosto z opakowania. Bardzo łatwo jest wtedy stracić kontrolę nad ilością. Poza tym takich rzeczy często nie rozpatrujemy jako „posiłek”.
  6. Białko na śniadanie. Owsiankę czy kaszę jaglaną bardzo lubię w wersji śniadaniowej, ale odczuwam po nich głód czasami po niecałych dwóch godzinach. Dopiero solidna porcja jajecznicy z rana jest w stanie zająć mój żołądek nawet do 4h!
  7. Czy jesteś na tyle głodna, że masz ochotę na jabłko? Pytanie sprawdza się idealnie w wielu przypadkach ;)


Krótko i na temat.
Udanej niedzieli! J


sobota, 6 września 2014

Co u mnie w misce piszczy? #1

Od bardzo dawno nie aktualizowałam mojego jadłospisu, a zmieniło się dużo, naprawdę dużo. Zacznę od tego, że przez wakacje miałam lepsze i gorsze dni (z przewagą tych pierwszych mimo wszystko), jednak po ostatnim krótkim wyjeździe czułam, że mój żołądek ma dość. Koniec moich kilkudniowych wakacji zgrał się idealnie z Powakacyjnym Detoksem Cukrowym organizowanym przez Kasię z cookitlean.pl (swoją drogą polecam jej bloga, bo dziewczyna czyni kulinarne cuda, mając bardzo ograniczone dozwolone produkty). A oto lista produktów, których mogę używać podczas detoksu: KLIK. Na pierwszy rzut oka przerażająca, czyż nie? ;)

środa, 3 września 2014

Jajko a cholesterol, czyli o kitach i mitach wciskanych w gazetkach

Myślałam, że mit o rzekomej szkodliwości jajek w przypadku podwyższonego cholesterolu jest już dawno obalony. Ach, jak bardzo się myliłam! Dostałam ostatnio w jednej z drogerii gazetkę, w której znalazł się artykuł na temat wysokiego poziomu cholesterolu autorstwa lekarza medycyny rodzinnej, dietetyka i lekarza medycyny estetycznej (3 w 1)! Oczywiście nie neguję kwalifikacji tej osoby, ale zalecenie, aby jeść co najwyżej jedno jajko TYGODNIOWO, jest już co nieco absurdalne, nieprawda? Słyszałam o jednym jajku dziennie, ale to już dla mnie zupełna nowość.